Aktualności
Nieciecza
Nieciecza
Nieciecza· 14.09.2026 · 22:03

Marcin Brosz: Wywalczyliśmy sobie to zwycięstwo

Źródło: Bruk-Bet Termalica Nieciecza — strona oficjalna oficjalne

W ostatnim, poniedziałkowym meczu 8. kolejki ligowej zespół „Słoni” z Niecieczy odniósł ważne zwycięstwo na terenie mieleckiej Stali. Zacięte, emocjonujące spotkanie na pomeczowej konferencji prasowej skomentowali obydwaj trenerzy: Marcin Brosz i reprezentujący gospodarzy Damian Skiba.

Marcin Brosz (Bruk-Bet Termalica): Bardziej niż podsumować, chciałbym wskazać rzeczy, które były ważne dla przebiegu spotkania. Po pierwsze – Kamil Zapolnik obejrzał dziś pierwszą w życiu czerwoną kartkę. To pokazuje, jakie duże emocje dzisiaj panowały na boisku.

Bardzo ważne, kluczowe dla nas było to, że po stracie bramki jeszcze w pierwszej połowie zdołaliśmy wyrównać. Cenna była wtedy asysta Artema, który ustawicznie dodaje nam pewności siebie – oraz wspaniała bramka Miłosza, która padła po niej.

Trzeci taki ważny moment mieliśmy przed rzutem karnym. Damian Hilbrycht podszedł do mnie i powiedział, że chce zmienić stronę, bo czuje, że tam ma szansę częściej wchodzić w pojedynki jeden na jeden do pola karnego. W efekcie po dwóch, trzech minutach właśnie po takiej akcji zyskujemy rzut karny. To też pokazuje, jak zawodnicy dobrze czuli mecz i reagowali na spotkanie.

Generalnie to było bardzo trudne spotkanie. Przed spotkaniem zdawaliśmy sobie sprawę, jak niewygodny jest to teren. Ten klub to dwukrotny mistrz Polski, tu są zawsze ogromne oczekiwania. W takich okolicznościach to są dla nas bardzo ważne punkty.

Jeśli chodzi o kontuzje… chciałbym bardzo, żeby Rafał Kurzawa już w tym tygodniu wszedł w trening. Już do nas wraca i myślę, że po przerwie na reprezentację zobaczymy go w kadrze meczowej. Bardzo się obawiałem i wstrzymywałem zmianę Ivana, ale zagrał dobrze i cieszę się, że nam pomógł dzisiaj. Jesús też był już z nami, więc została nam jeszcze dwójka obrońców do powrotu – ale myślę, że tu mamy proces liczony bardziej w tygodniach niż w dniach.

Wywalczyliśmy sobie to zwycięstwo. Szczególnie końcówka, te ostatnie 20 minut, wiązało się z naszym ogromnym zaangażowaniem. Mecz mógł się naprawdę różnie potoczyć. W kwestiach ambicjonalnych tego właśnie oczekujemy – żeby grać z takim poświęceniem, kiedy pewne elementy nam nie wychodzą. To jest nowy zespół. On się tak naprawdę dopiero tworzy i cieszę się, że to idzie w parze z wynikami. Zaczynamy lepiej funkcjonować, a zarazem punktujemy.

Michał Synoś to chłopak, którego bardzo dobrze znamy z Rzeszowa. On tak naprawdę potrzebuje grać, bo ma ogromne umiejętności. To jest zawsze dobre miejsce dla takich zawodników. Dajemy szansę, ale oczywiście trzeba sobie wywalczyć miejsce i potem utrzymać się w składzie. Na tym polega rywalizacja, na tym polega sport, więc cieszę się bardzo, że Michał dołączył do nas.

Damian Skiba (Stal Mielec): Pierwsza połowa była dość wyrównana, nerwowa. Tak jak w poprzednim spotkaniu, nie mogliśmy wejść w swój rytm. Natomiast strzeliliśmy bramkę po wysokim pressingu i chcieliśmy dowieźć to do przerwy. Padła jednak przypadkowa bramka do szatni.

W drugiej połowie widać było inne, jeszcze lepsze nastawienie. Tak jak w meczu z Odrą tydzień temu, tak dzisiaj w drugiej połowie zrobiliśmy bardzo dużo, żeby ten mecz wygrać. Piłka nie chciała jednak wpaść do siatki mimo wielu okazji.

Uważam, że zagraliśmy dobry mecz i trzeba jasno to powiedzieć. Mimo to życie nas nie rozpieszcza, podczas meczu dzisiaj „dostaliśmy” kolejne kontuzje. Musimy reagować, nie jest łatwo, ale tak jest w życiu. Trzeba się do tego dostosować.

Wpis pochodzi z kanału RSS źródła „Bruk-Bet Termalica Nieciecza — strona oficjalna" — oryginał znajdziesz pod linkiem powyżej.