Szymon Pukała: Była wielka radość, teraz dalej praca [ROZMOWA]
– Przyznam, że po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała nie zasnąłem zbyt szybko. Pewnie jeszcze trochę będę wracał do tego myślami, bo takie coś nie zdarza się na co dzień. Teraz trzeba będzie udowodnić, że to nie był taki jednostkowy przypadek – powiedział Szymon Pukała, skrzydłowy Stali Rzeszów, który we wtorkowym meczu pucharowym zdobył 3 bramki w 10 minut.
Szybko zasnąłeś po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała?
Przyznam, że nie zasnąłem za szybko (uśmiech). Długo leżałem i rozmyślałem o tym, co się stało. Rozmawiałem z mamą, tatą, oczywiście wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi. Pewnie jeszcze trochę będę wracał do tego myślami, bo takie coś nie zdarza się na co dzień. Teraz trzeba będzie udowodnić, że to nie był taki jednostkowy przypadek. Oczywiście nie chodzi o to, że zawsze musi być hat-trick, jeden gol na mecz wystarczy (śmiech). Przede wszystkim ja cały czas muszę jednak ciężko pracować, bo bez tego fajnych liczb nie będą robił.
Zapytam o tego pierwszego gola, który wszystko zapoczątkował. Ty już takie sytuacje miałeś, ale wtedy ich nie wykorzystałeś. Co teraz zrobiłeś inaczej?
Jeśli wrócę do tamtych sytuacji, to myślę, że to była w jakimś stopniu kwestia stresu. Teraz miałem bardzo dużo czasu, bo w zasadzie biegłem od połowy boiska, opcji było sporo, ale zauważyłem, że bramkarz otworzył bardziej jedną stronę i tam uderzyłem. Wszystko wyszło tak, jak trzeba.
Przy trzecim golu, jak widziałeś piłkę wpadającą do bramki, to wierzyłeś w to, co widzisz?
Można powiedzieć, że też łapałem się za głowę (śmiech). Wtedy chyba już całkiem oszalałem ze szczęścia i pobiegłem w stronę kibiców. Świetne chwile.
Teraz trzeba szybko wrócić do tego, co przed nami, bo w lidze gramy z Polonią Warszawa…
Oczywiście, że tak. Chwilę można się było pocieszyć, ale szybko trzeba było wrócić do pracy. Czeka nas bardzo ważny mecz, chcemy wygrać trzeci raz z rzędu i piąć się w górę tabeli.
Jakiej Polonii się spodziewasz?
To bez wątpienia dobry zespół, który w lidze przegrał ostatnio z Lechią Gdańsk, więc na pewno wyjdą na mecz bardzo zmotywowani. Ja wiem jednak, że my również będziemy bardzo zmotywowani, jestem przekonany, że pokażemy na co nas stać i trzy punkty zostaną w Rzeszowie. Z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi, widać większe zgranie i chemię na boisku.
To czego możemy oczekiwać od Stali?
Ofensywnie grającej drużyny, dla której celem oczywistym są trzy punkty. Do tego na pewno nie zabraknie z naszej strony walki. Generalnie spodziewam się dosyć otwartego meczu, z którego, jestem przekonany, to my wyjdziemy zwycięsko.
Artykuł Szymon Pukała: Była wielka radość, teraz dalej praca [ROZMOWA] pochodzi z serwisu Stal Rzeszów.
Wpis pochodzi z kanału RSS źródła „Stal Rzeszów — strona oficjalna" — oryginał znajdziesz pod linkiem powyżej.