Najbliższy rywal: Lechia Gdańsk
Nasze ostatnie starcie w Niecieczy zaowocowało prawdziwym trzęsieniem ziemi. Zespół „Słoni” w ostatniej ekstraklasowej kolejce pokonał Lechię Gdańsk, pieczętując wspólny spadek na niższy poziom rozgrywkowy.
Dziś miął kwartał i sześć ligowych kolejek, po których obydwa zespoły zdążyły już okrzepnąć w Betclic I Lidze. W siódmej czeka nas bezpośrednie starcie, które zdefiniuje najbliższe tygodnie zarówno w Niecieczy, jak i w Gdańsku. Lechiści przyjeżdżają do nas po serii trzech – włącznie z STS Pucharem Polski – wygranych z rzędu. Zespół, który początkowo miał problemy personalne i na nowo budował swój skład, otrzepał się już z kurzu. Choć nadal ulokowany w dolnej części tabeli, zaczyna powoli zgłaszać aspiracje do wyższych lokat.
W poprzedniej serii gier Lechia wykorzystała bezlitośnie defensywne błędy warszawskiej Polonii, wygrywając w stolicy aż 4:2. Bramki dla naszego najbliższego rywala zdobywali Tomasz Wójtowicz, Kevin Dodaj, Artur Shakh oraz Camilo Mena. Gdańszczanie rozpoczęli mecz w składzie wyjściowym: Szymon Weirauch – Samuel Kopásek, Kacper Łopata. Danylo Beskorovaynyi, Danylo Malov – Camilo Mena, Tomasz Neugebauer, Tomasz Wójtowicz, Kevin Dodaj – Jakub Adkonis, Artur Shakh. Po przerwie na boisku pojawili się również Wojciech Madej Hristo Ivanov, Igor Bambecki, Michał Głogowski oraz Dorian Sinkiewicz.
Za wyniki gdańszczan od początku nowego sezonu odpowiada młody, obiecujący szkoleniowiec z Ukrainy: Vladyslav Lupashko. 39-latek zwrócił uwagę władz Lechii efektowną, ofensywną piłką, przekładającą się na dobre wyniki prowadzonych przez niego zespołów – Inhułca Petrowe i Karpat Lwów. W barwach pierwszego z wymienionych klubów wygrał II ligę, awansując z zaplecza do miejscowej ekstraklasy. W barwach Biało-Zielonych zanotował do tej pory siedem spotkań, w których osiągnął bardzo równomierne wyniki: trzy zwycięstwa, trzy porażki i jeden remis. Przekłada się to na średnią punktową 1,43 „oczka” na mecz.
Historia spotkań „Słoni” z Lechią nie jest jeszcze zbyt długa. Gdy nasz zespół balansował między najwyższą ligą i jej zapleczem, gdańszczanie byli etatowym zespołem PKO BP Ekstraklasy. Co za tym idzie, zdążyliśmy się ze sobą zmierzyć tylko 12 razy. Wygrywaliśmy trzykrotnie, w tym przed trzema miesiącami, notując ciepłe, świeże wspomnienia z tym rywalem. Czy tym razem, już w nieco mniej „gorących” warunkach zespołowi trenera Brosza ponownie uda się wygrać? Przekonamy się w piątek, 4 września o godz. 21:00.
Bilety na ten mecz dostępne pod adresem bilety.brukbet.com.
Wpis pochodzi z kanału RSS źródła „Bruk-Bet Termalica Nieciecza — strona oficjalna" — oryginał znajdziesz pod linkiem powyżej.